Akcenta
 
 
AkcentaAccesare OLB

Duży optymizm w handlu zagranicznym: eksporterzy i importerzy spodziewają się w 2014 r. skoku zysków i większych zamówień

Duży optymizm w handlu zagranicznym: eksporterzy i importerzy spodziewają się w 2014 r. skoku zysków i większych zamówień

30 stycznia 2014 r.

Duży optymizm w handlu zagranicznym: eksporterzy i importerzy spodziewają się w 2014 r. skoku zysków i większych zamówień

Firmy eksportowe i importowe prognozują, że ten rok będzie dla nich bardzo dobry: 76,7 proc. przewiduje zyski, natomiast tylko 4,8 proc. straty – wynika z badania* „Przewidywania i nastroje importerów i eksporterów" przygotowanego dla AKCENTY, instytucji płatniczej obsługującej transakcje walutowe dla firm. Co więcej, w tym roku zyski w handlu zagranicznym mają być wyższe niż w roku 2013. Taki optymizm wyraziło aż 41,7 proc. importerów i 40,4 proc. eksporterów.

Dobre nastroje związane z wynikami finansowymi na koniec roku biorą się z przewidywanego poziomu zamówień. Ich wzrostu w 2014 r. spodziewa się 56,1 proc. eksporterów i 44,9 proc. importerów.

Radosław Jarema, dyrektor zarządzający AKCENTY w Polsce, wskazuje, że obroty realizowane przez jego firmę dla polskich klientów w ramach płatności zagranicznych rosną, w ostatnim roku o ok. 13 proc. Działamy w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech i w Polsce, za chwilę w Rumunii. Polska wyróżnia się bardzo, dynamiki eksportu, szczególnie w niektórych branżach, są imponujące. Ale duże wrażenie robi też determinacja, z jaką polskie firmy nawiązują kontakty z partnerami nawet z bardzo egzotycznych krajów, oraz sposób prowadzenia biznesu polskich przedsiębiorców. Widać odważną ekspansję, ale też ścisłą koncentrację na kontroli kosztów, także w zakresie obsługi transakcji walutowych. Polscy przedsiębiorcy ostro jak żadni inni negocjują z nami kursy walut – podkreśla Radosław Jarema.

Rok zysków...

Zgodnie z badaniem AKCENTY zdecydowana większość właścicieli i prezesów firm eksportowych i importowych w przyszłość patrzy w kategorii zysków(nawet jeśli byłyby one niższe, niż w poprzednim roku), a nie strat. 76,7 proc. przewiduje zyski, a 7,1 proc. oczekuje, że ich wynik finansowy w 2014 r. nie zmieni się w porównaniu do poprzedniego roku. Najbardziej optymistyczni są właściciele największych przedsiębiorstw (których roczne obroty wynoszą ponad 50 mln zł). Wyższych zysków spodziewa się aż 80 proc. z nich. Takich sukcesów oczekuje natomiast 37,5 proc. średnich (roczne obroty od 10 do 50 mln zł) i 39,2 proc. najmniejszych firm (obroty poniżej 10 mln zł). Straty szacuje odpowiednio 6,7 proc. największych, 2,1 proc. średnich i 6,9 proc. małych przedsiębiorstw handlujących z zagranicą.

... po półroczu wyższych obrotów

Jedynie 14,1 proc. zbadanych firm szacuje, że w pierwszym półroczu 2014 r. obroty ich firm będą niższe niż w poprzednim półroczu. Wzrost obrotów przewiduje z kolei aż 38,6 proc. zapytanych. Natomiast 38 proc. właścicieli i prezesów twierdzi, że obroty wyniosą tyle samo, co w 2013 r.

Optymizm zależy jednak od wielkości przedsiębiorstwa. Firmy najmniejsze w głównej mierze twierdzą, że obrót wyniesie tyle samo, co w poprzednim półroczu (40,8 proc.). Wśród przedsiębiorstw średnich zdania są podzielone: tyle samo badanych nie przewiduje zmiany obrotów w stosunku do poprzedniego półrocza, co uważa, że będą one wyższe – w obu grupach wskaźnik wyniósł 39,6 proc.

Handel zagraniczny szykuje się do wzrostu zamówień

Połowa respondentów badania „Plany i nastroje  importerów i eksporterów" AKCENTY uważa, że zamówienia w ich firmach będą rosły; 1/3 – że się nie zmienią. W handlu zagranicznym poziom zamówień jest bardzo ważną predykcją, zawsze patrzy się na nią jako na pierwszą. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że tylko co dziesiąty eksporter i importer ocenia, że zamówienia dla jego firmy zmniejszą się, to oznacza, że handel zagraniczny jest bardzo pozytywnie nastawiony do przyszłości – mówi Radosław Jarema.Jednocześnie im większa firma, tym optymistyczniej i dokładniej przewiduje swoje zamówienia. Spośród firm małych zmniejszenie zamówień szacuje 12 proc., zaś 7 proc. nie umie określić ich przyszłego poziomu. Spośród największych firm (pow. 50 mln zł) wszystkie umiały sprecyzować prognozy, przy czym żadna nie spodziewała się zmniejszenia zamówień.

Inwestycje odrobinę odważniejsze, zatrudnienie – zostaje jak było

Nasze badanie pokazuje, że 2014 r. dla eksporterów i importerów będzie jeszcze rokiem ostrożności i wstrzymywania się z większymi wydatkami prorozwojowymi. Nadzieje i optymizm są, ale muszą się potwierdzić, aby firmy, szczególnie importowe, nabrały pewności, że mogą pozwolić sobie na przesuwanie pieniędzy w obszar dużych inwestycji czy HR  i nowych rekrutacji – podkreśla Radosław Jarema z AKCENTY.

W przyszłym roku inwestycje będą rosły w 40 proc. firm eksportowych i 27,5 proc. firm importowych. Taki sam w stosunku do 2013 r. poziom inwestycji przewiduje z kolei 50 proc. importerów i 35 proc. eksporterów. W obu grupach zmniejszać inwestycje będzie ok. 1/5 firm.

Importerzy i eksporterzy nie planują zmian kadrowych. Ten sam poziom zatrudnienia przewiduje 66,7 proc. eksporterów oraz 72,5 proc importerów. Ponad 1/5 eksporterów zamierza zatrudniać.

* Ogólnopolskie badanie „Przewidywania i nastroje importerów i eksporterów" dla AKCENTY w dniach 29-31.11.2013 r. przeprowadził Instytut Homo Homini. Badanie zostało wykonane na próbie 216 przedsiębiorstw zajmujących się importem i/lub eksportem metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).